• Autor:Rafał A. Ziemkiewicz

Nikczemne serce Owsiaka

Dodano:
Jerzy Owsiak, prezes WOŚP Źródło: PAP / Marcin Obara
SUBOTNIK ZZA ŚCIANY || Jechałem w tym tygodniu do Krakowa – co znaczy: dojść i przejść zatłoczony Dworzec Centralny, potem równie zatłoczony Kraków Główny, krakowskie ulice, po spotkaniu znowu ulice, galeria handlowa i oba dworce; lekko licząc, w zasięgu wzroku miałem podczas tej podróży kilka tysięcy ludzi. Wszystkim przyglądałem się starannie pod jednym kątem: ilu ma przyklejone do ubrań Owsiakowe serduszka. Naliczyłem takich troje. Dwoje dzieciaków i starszą panią w typie aktorki Szczepkowskiej.

Jeszcze rok temu zobaczyłbym takich serduszek kilkadziesiąt, a były czasy, gdy oklejona chodziła jedna trzecia przechodniów. I to tylko w dniach najbliższych po tak zwanym finale. Zdarzało się widzieć ludzi wciąż obnoszących dumnie ponaddzierane i wyblakłe serduszka jeszcze po miesiącach.

Coś do ludzi zaczęło docierać. Załatwienie przypadkowej staruszce porannego wjazdu na chatę milicji, z wyprowadzeniem w kajdankach, przesłuchaniami i podobnymi atrakcjami, a potem wyroku sześciu miesięcy więzienia, dlatego że ośmieliła się napisać kabotynowi w czerwonych gatkach na Facebooku "giń człecze, przestań wreszcie kłamać" zrobiło swoje. Najbardziej zaczadzeni kultem świeckiego świętego PO, którzy umieli wytłumaczyć sobie wydawanie zbieranych na sprzęt medyczny milionów na wyborcze wybory o "sepsie" i występy na wiecach Platformy, zaczęli powoli trzeźwieć.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...